Młyn w Cerekwi

Historię młynu w Cerekwi zapoczątkował pan Jan Dąbrowski, który był jeszcze „młynarzem wiatracznym” i miał swój wiatrak w Goreńskiej Woli. Po ślubie zamieszkał w Cerekwi, gdzie chciał wybudować młyn, ale przed wojną nie miał na to pieniędzy. Marzenie to ziściło się dopiero w 1957 r, choć nie był to do końca młyn, lecz tylko kaszarnia i śrutownia zboża. Przy jego budowie panu Janowi pomagał jego zięć Czesław Walasek, który później przejął rodzinny interes. Obecnie młynem zajmuje się jego syn Jerzy Walasek. Na początku lat 90 kraj trząsł się od przemian i kwitł handel zbożem. Jeszcze lepiej było wcześniej, w stanie wojennym, gdy w sklepach mąkę sprzedawano na kartki. Ludzie ustawiali się do młyna w kolejce i czekali nawet półtora miesiąca. Obecnie w branży młynarskiej czeka się na lepsze czasy.