Młyn w Gulinie

Pierwszy młyn w Gulinie dostała w posagu od rodziców babcia Bronisława i jej mąż Władysław Stańczykowski. Następnie młyn odziedziczył ich syn, Kazimierz Stańczykowski. Obecnie młynem zajmują się Stefan Stańczykowski, jego syn Andrzej oraz wnukowie. Pierwszy młyn spłonął w czasie wojny w 1914 roku. Rok później w jego miejsce zbudowano nowy. Kiedy młyn przejął Kazimierz Stańczykowski, kamienie zastąpiły zastąpione przez walce młyńskie. Obok powstała turbina a Stańczykowscy, jako pierwsi gospodarze w okolicy mieli prąd. W czasie okupacji Kazimierz Stańczykowski został rozstrzelany przez Niemców, a młynem i rodzina zajął się stryj pana Stefana. Po wojnie obiekt przejęło Rejonowe Przedsiębiorstwo Młynów Gospodarczych w Radomiu czyniąc z niego własność państwową, a Stefana Stańczykowskiego kierownikiem młyna. W tym czasie budynek wyremontowano, drewniane pale, na których wspierał się od strony rzeki, zastąpiły betonowe podwaliny. W 1983 r. Stefan Stańczykowski i jego żona Cecylia odkupili od gminnej spółdzielni swój młyn, który pozostał w ich rodzinie do dziś.